RSS

Księgi wieczyste po adresie nieruchomości

04 Czer
Księgi wieczyste po adresie nieruchomości

Jak dotrzeć do księgi wieczystej po adresie nieruchomości

Należy zadać sobie pytanie: po co w ogóle potrzebna jest księga wieczysta? Dopiero odpowiedzi na nie dadzą pewien zarys horyzontu, na jakim działają inwestorzy. Nie będę się powtarzał i tych, którzy posiadają niewielką wiedzę na temat KW, zapraszam do przeczytania artykułu księga wieczysta. Natomiast w tym artykule rozwinę temat ksiąg wieczystych w kontekście okazyjnego nabycia nieruchomości.

Okazje na rynku nieruchomości

Jeździłeś kiedyś zbierać grzyby w lesie? Podobną technikę możesz wykorzystać w szukaniu nieruchomości. Pamiętaj, że w lesie jest pełno grzybów, a sztuka polega na ich znalezieniu. Często jest również tak, że kolejny „wytrawny grzybiarz” chodząc tymi samymi drogami co poprzednicy, jest w stanie dostrzec przeoczony towar. W zasadzie to nigdy nie wiesz, czy wyzbierałeś wszystkie grzyby, czy tylko się tak Tobie wydaje 🙂

W wielkim miejskim lesie, zwanym rynkiem nieruchomości, jest wiele okazji. Podobnie jak z grzybami – trzeba je dostrzec. Jak? Należy przejść się ulicami. Od czasu do czasu można zauważyć mocno zabrudzone okna, często zniszczone. Nieraz lokal widać od zewnątrz – z ulicy lub chodnika. Jeżeli wydaje się pusty, to być może jest komuś niepotrzebny. A skoro komuś może sprawiać problem, to zadaniem inwestora jest rozwiązanie tego problemu. Sporo właścicieli nie ma czasu, czy wręcz chęci na zajmowanie się jakąś ekstra nieruchomością, którą np. dostali w spadku. No i stoi, i … niszczeje, jeszcze powodując dodatkowe koszty stałe w postaci opłat eksploatacyjnych. A jak ktoś ma ograniczone środki, to taka nieruchomość szybko może przerodzić się w dług.

Szukanie igły w stogu siana

W zasadzie to mogłem napisać „szukanie perełki w morzu nieruchomości” i też byłoby dobrze. Aczkolwiek znalezienie fajnej nieruchomości inwestycyjnej jest moim zdaniem prostsze, niż igły w sianie, czy perły w morzu.

Widząc zaniedbane mieszkanie, rozlatujące się okna, czy też puste wnętrze, możesz wejść na klatkę i popytać sąsiadów, czy wiedzą cokolwiek na temat danej nieruchomości. Nieraz można się zdziwić, jakimi informacjami mogą się podzielić z Tobą sąsiedzi 🙂 Jeżeli lokal jest pusty, to fajnie gdybyś zdobył dane kontaktowe właściciela. Jak tu sąsiedzi nie pomogą, to możesz spróbować u zarządcy nieruchomością/spółdzielni. Aczkolwiek oni są pod jarzmem ochrony danych osobowych i … mogą odmówić podawania jakichkolwiek danych. Raczej przywyknij do tego, że żaden zarządca czy administrator nie poda Ci kontaktu do właściciela jakiegokolwiek mieszkania; natomiast z lokalami użytkowymi bywa różnie.

Zazwyczaj sami sąsiedzi nie są pewni, kto w danym momencie jest właścicielem nieruchomości, za to z całą stanowczością mogą powiedzieć kto tam aktualnie mieszka, ale to dwie różne sprawy. Najlepszą wiedzę na temat właściciela zapewnia księga wieczysta. Również w KW znajdziesz wiele bardzo istotnych informacji o samej nieruchomości, jak i też o ewentualnych obciążeniach. Zobacz szkolenie: wprowadzenie do ksiąg wieczystych.

Musisz zdawać sobie w pełni sprawę z tego, że nawet, gdy rozmawiasz z właścicielem, który godzi się na jakiekolwiek warunki sprzedaży, zawsze należy sprawdzić księgę wieczystą, aby uniknąć ryzyka zakupu np. zajętego przez komornika mieszkania. W zasadzie to powinien sprawdzić notariusz, ale … co jakiś czas dochodzą mnie słuchy o przeróżnych gafach strzelanych przez niektórych notariuszy, dlatego lepiej obniżać ryzyko i sprawdzać wszystko na drugą rękę.

Ale jak nawet nie wiesz kto jest właścicielem, to skąd weźmiesz numer księgi wieczystej? Możesz poprosić sąsiada o podanie jego nr KW, dzięki czemu zobaczysz nr księgi macierzystej, w której odszukasz nr KW konkretnej nieruchomości. Niestety raczej nikt nie pójdzie na to, ponieważ w KW są dość szczegółowe dane (np. wielkość kredytu, dane właścicieli, PESEL, ewentualne roszczenia), którymi ludzie nie chcą dzielić się ze światem; chyba to rozumiesz, prawda?

Wyszukanie nr KW po konkretnym adresie

Znalazłszy zdezelowany/pusty lokal mieszkalny, oraz gdy z wywiadu sąsiedzkiego wynika, że być może ktoś będzie chętny się go pozbyć, możesz skorzystać z wyszukiwania numeru ksiąg wieczystych po adresie lub po numerze działki: http://bit.ly/księgi-wieczyste-po-adresie Dzięki tej aplikacji w dość prosty sposób namierzysz właściciela. No tak, ale przecież księga wieczysta nie zawiera informacji o nr telefonu, czy też e-mail’a, więc jak się skontaktować z właścicielem? Najprościej możesz odszukać właściciela na … portalach społecznościowych i … złożyć ofertę odkupienia nieruchomości. Mając też nr KW swobodnie zapoznasz się z treścią księgi tej konkretnej nieruchomości i wyłączysz ryzyko zakupu czegoś, na czym mógłbyś popłynąć.

Oczywiście tak odszukany właściciel może w cale nie chcieć pozbywać się nieruchomości. Lub jak ochłonie z wrażenia, to może nagle stać się rekinem negocjacji i żądać tyle, że niewiele transakcja będzie miała wspólnego z okazyjnym zakupem. Niektórzy tak po prostu już mają, że jak coś leży latami, to nie przywiązują do tego roli, ale jak się pojawi zainteresowany, to myślą, że skoro jeden się znalazł, to pewnie za chwilę będą lecieć stadem potencjalni nabywcy, jak tylko wystawią ofertę sprzedaży nieruchomości w internecie. Prawda jest taka, że rzeczywiście stado będzie, ale wyłącznie pośredników nieruchomości, którzy będą obiecywać gruszki na wierzbie, aby tylko przyjąć kolejną ofertę do swojego portfela.

Transakcje bez pośrednika

Niektórzy inwestorzy wykorzystują zdobycie nr KW z tego systemu: http://bit.ly/księgi-wieczyste-po-adresie dla konkretnej nieruchomości, która jest już wystawiona na sprzedaż, ale przez pośrednika obrotu nieruchomościami. W Polsce jest tak, że jak nawet Ty nie chcesz skorzystać z usług pośrednika, tylko kupić nieruchomość, którą pośrednik reprezentuje (czyli pośrednik już powinien reprezentować interesy właściciela), to i tak 90% pośredników odmówi Ci podawania jakichkolwiek danych adresowych, chyba że podpiszesz z nimi umowę o pośrednictwo – czyli chcą również od Ciebie (jako inwestora obrytego w transakcjach) prowizji; tylko za co?

Dlatego też ludzie omijają chciwych pośredników i po danych ofertowych (opisie nieruchomości: miejsce, piętro, budynek, znaki szczególne jak balkon itp.) oraz zamieszczonych zdjęciach próbują namierzyć adres sprzedawanej nieruchomości. Jak się to uda, to poprzez wspomniany program do pozyskiwania nr KW uzyskują numer księgi wieczystej, skąd dalej imię i nazwisko właściciela (lub współwłaścicieli), do którego udają się bezpośrednio ze swoją ofertą zakupu. Taki właściciel będzie o wiele bardziej chętny w rozmowie na temat sprzedaży, niż taki, który nie myślał jeszcze nawet o sprzedaży lub myślał, ale niewiele w tym kierunku zrobił.

Kilka słów o pośrednikach

Oczywiście dobry pośrednik nieruchomości, do którego zgłasza się potencjalny nabywca, który nie chce aby pośrednik go reprezentował, powinien robić wszystko, aby nieruchomość swojego klienta (którego interesy reprezentuje), zbyć. Niestety bardzo często zdarza się tak, że pośrednicy nie są zainteresowani pozyskaniem prowizji tylko od jednej strony i … odmawiają okazania nieruchomości, która jest w ich portfelu ofert, robiąc w zasadzie krzywdę właścicielom nieruchomości, którzy zaufali danemu pośrednikowi i ślepo wierzą, że robi on wszystko, aby jak najszybciej, ale również i najlepiej sprzedać ich własność. To standardowe zachowanie pośredników … przynajmniej w moim mieście.

Oczywiście ja spotykam się z odwrotnymi sytuacjami, kiedy pośrednik dzwoni do mnie, jako zbywającego lub wynajmującego nieruchomość, twierdząc iż reprezentuje potencjalnych klientów, którzy byliby zainteresowani nabyciem/najmem wystawianej przeze mnie nieruchomości. Oczywiście jest jedno ALE – muszę podpisać umowę z tym pośrednikiem i tym samym zapłacić mu prowizję, gdy transakcja dojdzie do skutku. Mi pośrednik jest potrzebny do takich transakcji jak piąta noga u stołu. Pomijając fakt, że w większości przypadków to, że pośrednik ma akurat klienta na moje mieszkanie to jedna wielka ściema, to nawet jak mają już takiego klienta, to gdy ja odmówię podpisania umowy, odradzają swojemu klientowi na wszelkie sposoby chęć kupna mojego mieszkania, czy jego najmu. A że wynajmem mieszkań, a dokładnie to zarządzaniem mieszkaniami na wynajem zajmuję się zawodowo i przerobiłem już setki lokatorów, to poznałem taaaaakie historie z doświadczeń klientów z pośrednikami, że aż strach było słuchać, a których działanie skrótowo opisane zostało w tych kilku zdaniach.

Numery ksiąg wieczystych

Na tym etapie warto zadać sobie pytanie, skąd biorą się numery KW, kto je zakłada i jak to jest, że w tak łatwy sposób można je zdobyć?

W zasadzie to informacje w księdze wieczystej są jawne, o ile znasz numer KW. Jeżeli nie znasz, to nikt Ci go nie zdradzi. Ksiąg wieczystych są tysiące, a właściwie to … setki tysięcy – i cały czas powstają nowe (są zakładane dla nowych nieruchomości lub dla nieruchomości, które dotychczas nie miały swojego nr KW – jak np. własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego).

Kto, prócz sądu, ma dostęp do KW

Odpowiedź na to pytanie można skwitować tak: wiele instytucji.

Numery ksiąg wieczystych są w systemach gmin i powiatów. Urzędnicy muszą mieć wgląd do księgi wieczystej danej nieruchomości, aby mogli pracować z petentami (bo przecież nie z klientami). Chodzi o podatki i opłaty lokalne, wystawianie warunków zabudowy, czy sprawdzanie wielu innych rzeczy na temat praw do danej nieruchomości, czy jej usytuowania, map, itd.

Oprócz urzędników, dostęp do bazy ksiąg wieczystych mają również np. komornicy. W każdym obwieszczeniu o licytacji komornik podaje nie dość, że imię i nazwisko (lub firmę) dłużnika, to jeszcze pełny adres nieruchomości oraz przypisany do niej nr KW. W ten sposób sam możesz zbudować swoją własną bazę numerów KW. W jaki sposób? Przeglądając licytacje komornicze i wyciągając z nich KW i adres nieruchomości, której dotyczy. Niestety jest to bardzo żmudna robota. Obwieszczeń o licytacji w porównaniu z ogromem nieruchomości jest … kropla w morzu. Ale co jakiś czas komornicy wystawiają inne nieruchomości, więc z czasem kropla do kropli i możesz utworzyć własną bazę.

Skąd prywatne firmy mają bazy numerów KW

Być może słyszałeś, gdy kilka lat temu było głośno o firmach (zazwyczaj zarejestrowanych w rajach podatkowych) handlujących informacjami o KW, które ówcześnie przeczesały serwery rządowe z bazami KW, a później je udostępniały za drobną opłatą. Cóż, żyjemy w XXI wieku, czyli wieku informacji. To ona jest najdroższa, ponieważ dzięki dobrej informacji można dość szybko uzyskać zamierzony efekt. Słowo szybko ma tu również duże znaczenie, ponieważ w dzisiejszych czasach sam czas jest na wagę złota.

Oczywiście urzędnicy rządowi skapnęli się, że bazy wyciekły i porobili inne zabezpieczenia na dostanie się (przeglądanie) do KW – stąd teraz musisz klikać, że nie jesteś robotem lub jak sprawdzasz numer KW na komórce, to często musisz składać obrazki na których jest auto lub znak drogowy 🙂 Nie wierzysz? To sprawdź sam: elektroniczne księgi wieczyste

Jeżeli pragniesz zdobyć numer księgi wieczystej po konkretnym adresie nieruchomości, to skorzystaj z tego: strona do pozyskiwania nr KW


Zapisz się na listę (śledź blog) po prawej stronie,a będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami.
Reklamy
 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

 
%d blogerów lubi to: