RSS

Terma gazowa w lokalu

28 Lu
Terma gazowa w lokalu

Zakup mieszkania inwestycyjnego

Lokal możesz nabyć albo na wynajem, albo na sprzedaż – jeżeli chodzi o inwestycję. Oczywiście w lokalu użytkowym możesz prowadzić swoją firmę, a w mieszkalnym … po prostu mieszkać 🙂

W tym artykule chciałbym zwrócić Ci uwagę na sposób podgrzewania wody bieżącej w nieruchomości, którą możesz być zainteresowany, jako inwestor.

Ciepła woda

Bardzo ważnym elementem każdej nieruchomości jest dostęp do wody zimnej oraz ciepłej. Sposób ogrzewania niejednokrotnie odgrywa sporą rolę przy decyzji kupić / nie kupić – wybrać inne. Ponieważ sam się wychowałem w wieżowcu z wielkiej płyty, gdzie terma gazowa była stałym elementem łazienki, to w tym temacie mam spore doświadczenie.

Od lat 90. zauważa się rezygnację z gazu na rzecz prądu elektrycznego oraz prowadzenia instalacji z gorącą wodą bezpośrednio ze spółki miasta np. PEC, czy jakiejś innej. Na rynku pozostaje wiele nieruchomości z lat wcześniejszych, gdzie paliwo gazowe jest głównym źródłem służącym do podgrzewania posiłków, czy wspomnianej zimnej wody.

Piecyk gazowy

Daruję sobie rozprawę, czy lepiej mieć płytę indukcyjną lub ceramiczną, czy gazową? Również nie będę się wypowiadał tu na temat czy lepszy kocioł dwu-funkcyjny, czy ogrzewanie miejskie? Też nie poddam dyskusji co jest tańsze: czy piecyk na gaz, czy woda ciepła bieżąca? Skupię się wyłącznie na tzw. termach.

Plusy

  • raczej nie widzę żadnych plusów
  • no chyba że za „+” można podać, że to jedyna słuszna droga do podgrzania wody bieżącej; w sensie o wiele lepsza (wydajniejsza), niż podgrzewacz elektryczny

Minusy

  • Termy są niebezpieczne. Hmmm – brzmi dziwnie i podobnie do stwierdzenia, że broń jest niebezpieczna. Zależy w czyich rękach 😉 Wracając do gazowych podgrzewaczy, to wynikiem spalania gazu jest cała masa substancji szkodliwych w tym tlenek węgla tzw. CO, dzięki któremu wiele tych bardziej szczęśliwszych osób, które sobie go powdychały, ląduje w szpitalu, a inni … cóż – pod ziemią. Zabezpieczyć można się na kilka sposobów. Np. najpierw nalać ciepłą wodę do wanny, a dopiero później brać kąpiel przy wyłączonej termie. Niestety przy prysznicu to nie zadziała, ale zaleca się rozszczelnianie okien, bowiem jest lepszy przepływ powietrza, które uruchamia kratkę wentylacji grawitacyjnej. Można zakupić (polecam) czujnik dymu, czadu i tlenku węgla – urządzenia kosztują 100-200 zł. Sprawdzać przewody kominowe i ciąg powietrza – zarządcy/spółdzielnie min. raz w roku wysyłają kominiarza, ale jak jest się zupełnie na swoim, to należy o tym pamiętać, bowiem a nóż jakiś gołąb uwije sobie gniazdo przy wylocie z komina.
  • Piecyk wraz z instalacjami zabiera miejsce. Może to niewiele, ale jak ktoś ma małą łazienkę, to walka jest o każdy cm. Zresztą wystające rury (gazowych nie można zabudowywać) raczej do pięknego widoku nie należą.
  • Występują straty wody. Bojler odpala kiedy puści się ciepłą wodę w kranie (odkręci zawór ciepłej wody w baterii). Natomiast woda robi się ciepła/gorąca dopiero po jakimś czasie. Czas ten uzależniony jest od odległości kranu od termy. Ponieważ ciepła woda z termy ma dystans do pokonania, to zanim dotrze do kranu, z kranu zleci chłodna woda, która zalega w rurach, a która nie jest użytkownikowi do niczego potrzebna, więc od razu zamienia się w ściek. Jaki to jest ten koszt wody? Zależy – ale możesz przyjąć, że za każdym odpaleniem piecyku, zlatuje 0,5 litra zimnej wody.
  • Termy się psują. Jak każde urządzenie, tak i bojlery gazowe wymagają konserwacji. Bardzo często zapychają się takie małe krateczki, przez które płomienie ogrzewają metal. Należy je przedmuchiwać, lub czyścić w specjalnych roztworach; ale ten drugi sposób wiąże się z rozbieraniem piecyka i dodatkowymi kosztami dla fachowca, których jest coraz mniej na rynku, a jak są, to nie chce im się bawić w czyszczenie term, tylko od razu polecają zakup nowej. Również nader często śniedzieje zapalnik i nijak nie można odpalić termy. W termach, po jakimś czasie, wysiadają pokrętła, zapychają się dysze gazowe, pękają uszczelki, psują się czujniki, itd.

Dodatkowe koszty na przykładzie historii pewnej łazienki

Należy liczyć się z dodatkowymi kosztami podłączenia i uruchomienia piecyka. Za przykład podam zakup mieszkania z licytacji komorniczej, które miało być na wynajem. Mieszkanie było opuszczone. Nikt tam nie przebywał przez 3 lata – oraz nie opłacał rachunków. Dlatego liczniki energii elektrycznej, jak i licznik gazu zostały zdjęte przez dostawców. Nowemu właścicielowi bez problemu założono licznik prądu – po podpisaniu nowej umowy. Natomiast z gazomierzem wystąpił jeden wielki cyrk.

PGNiG nie założy gazomierza, dopóki nie dostanie dokumentu z przeprowadzenia tzw. próby szczelności (licznik był ściągnięty przez okres dłuższy, niż 6 m-cy) oraz zezwolenia od kominiarza. No i się zaczęło.

Kominiarz – I podejście

Przyszedł wezwany ze spółdzielni kominiarz. Stara terma była zdjęta podczas remontu. Sprawdził cug kominowy, który był OK, i przyczepił się do drzwi łazienkowych, że mają zbyt mało otworów. Drzwi były łazienkowe z takimi oryginalnymi otworami w kształcie tulei. Kominiarz wyliczył, że musi być w drzwiach min 25 cm3 owtoru (albo jakoś tak), a tam były 4 tuleje po 2,5 cm3. Nie zgodził się na zamontowanie kolejnych tulei, które jakoś wyglądają. Nakazał montaż kratki w drzwiach łazienkowych zamiast tulei. Trzeba było zakupić kratkę i wycinać duży otwór w drzwiach. Również kominiarz zwrócił uwagę na rurę spalinową, aby była z metalu kwasoodpornego, a nie z aluminium, ponieważ ta druga (często jeszcze stosowana) się przepala – powstają wżery i spaliny mogą się ulatniać.

Gazownicy – I podejście

Ponieważ, tak jak wspomniałem, licznik był zdjęty dość długi czas, należało zrobić próbę szczelności instalacji – czyli sprawdzić szczelność rur gazowych. Taką próbę wykonuje fachowiec z odpowiednimi uprawnieniami, który następnie podbija się na dokumencie z wykonania próby. Było 1 niedociągnięcie na starym zaworze, więc zleciłem wymianę całego zaworu i dopiero wtedy instalacja przeszła próbę – czyli było OK – bezpiecznie. Średni koszt waha się od 150 do 300 zł za próbę i od 50-150 zł za naprawę każdej wady (nieszczelności).

Terma

Po drodze do zdobycia gazu w mieszkaniu, okazało się, że powieszona na nowych kafelkach stara terma … nie działa. Tzn. nie przepływała przez nią woda, nie mówiąc o odpaleniu, ponieważ nie było jak tego sprawdzić – bo nie było gazu. Została zakupiona inna – używana 3 m-ce terma gazowa – za 200 zł. Zupełnie nowa to wydatek rzędu 900-1300 zł. A tu akurat ktoś ledwo co zamontował nowy piecyk, a spółdzielnia wykonała podłączenie ciepłej bieżącej wody centralnie i … pozbywał się prawie nie używanego piecyka za okazyjne pieniądze.

Kominiarz – II podejście

Została wykonana zabudowa rury kanalizacyjnej idącej od sąsiada do pionu i … kominiarz nie chciał podpisać się pod protokołem, ponieważ nie widać było jak dopiero co wymieniona nowa rura spalinowa wchodzi w kanał kominowy. Nawet nie przekonały go szczegółowe zdjęcia wykonane w fazie remontu, które wyraźnie wskazywały w który otwór kominowy została podpięta rura spalinowa, a w który rura od wentylacji grawitacyjnej. Aczkolwiek kominiarz dobrze zna techniczną stronę budynku, to powiedział, że należy zrobić drzwiczki rewizyjne tak, aby można było śmiało zajrzeć do środka.

Kominiarz – III podejście

Zamontowano sporą (wymiary) kratkę rewizyjną. Nowa terma została rewelacyjnie spasowana pod rurę spalinową. Kominiarz powiedział, że teraz nie może sprawdzić cugu kominowego, bo rura spalinowa łączy piecyk z kominem, a należy ją wyjąć.

Teraz słowo wyjąć nabrało zupełnie innego znaczenia. Wcześniejsze połączenie termy z kominem było na rurze aluminiowej tzw. spiro. Tę rurę można fantastycznie kształtować: wyciągać, skracać bez obcinania, wyginać, itd. Natomiast zastosowana, zgodnie z przepisami, rura z kwasoodporki jest … ten co miał ją wygiąć pewnie wie 🙂 Po prostu jest twarda jak cholera i na prawdę ciężko się poddaje kształtowaniu. A niestety aby połączyć górę piecyka, który wisi na ścianie, z otworem kominowym, który jest w ścianie i niekoniecznie od razu nad termą, to należy ją wygiąć (ukształtować). Sugestie, że przecież kominiarz już sprawdzał cug, na nic się zdały.

Rura siłowo została wypchnięta z rozety, aby pokazać kominiarzowi otwór kominowy. Niestety kominiarz stwierdził, że i tak trzeba demontować całą zabudowę, ponieważ „tak ma nie być”. Jeszcze powiedział na odchodne, że myślał, że ma do czynienia z rozumnymi istotami …

Gazownicy – II podejście

Ponieważ została zmieniona terma, co wiązało się z odłączeniem jej od instalacji gazowej i podłączeniem nowej, już niestety na zupełnie innym wężyku, to dbając o bezpieczeństwo, zlecono ponowną próbę szczelności. Koszt nieco niższy, niż za I razem, ale zawsze koszt, czas i niepewność.

Kominiarz – IV podejście

Inwestor stwierdził, że chyba spółdzielnia mieszkaniowa musi płacić kominiarzowi za każdorazowe wejście do mieszkania klienta, zamiast ryczałtem. Umówiony został inny kominiarz, polecany przez wiele osób. Rurę spalinową wyciągnięto z komina, w którym sprawdził cug – było OK. Kolejno sprawdził połączenie rury z termą. Sprawdził też, poprzez rewizję, również rurę wentylacyjną. Stwierdził, że wszystko jest OK. Inwestor otrzymał w końcu dokument, dzięki któremu mógł iść do gazowni. Koszt 200 zł

Gazownicy – III podejście

Zaniesione dokumenty (protokoły z próby szczelności i od kominiarza) uprawniają do zawarcia umowy z gazownią, która wysyła swoich ludzi, aby podłączyć gazomierz. Przy podłączaniu okazało się, że aktualnie PGNiG wiesza gazomierze o węższym rozstawie i … trzeba było przerobić stare podejście gazowe. Koszt od 100 zł w górę i koszt/kara za bezsensowny przyjazd pracowników gazowni 150 zł. Oczywiście wszystko netto 🙂

Dopiero po poprawkach z podejściem gazowym został założony i zaplombowany licznik, co wiązało się z możliwością uruchomienia piecyka grzewczego, dzięki któremu w łazience i kuchni mieszkania mogła płynąć gorąca woda.

Z gazem, czy bez gazu

Z przytoczonej historii można wywnioskować, żeby nie pchać się w gazowe termy, zwłaszcza, gdy ówcześnie został zdjęty licznik – ponieważ były lokator nie płacił rachunków za gaz. Ale zawsze musisz sobie wyliczyć, co się Tobie będzie kalkulować? To Ty podejmujesz działanie i … teraz pewnie wiesz nieco więcej, co może Cię spotkać w mieszkaniach z termami. Te piecyki gazowe nie zniknął szybko, aczkolwiek proces wymiany na bieżącą ciepłą wodę został zapoczątkowany i będzie postępować.

Przemyślany remont mieszkania

W trakcie remontu można dowiedzieć się sporo przydatnych informacji – np. od sąsiadów. W przytoczonym przypadku była to informacja, że spółdzielnia przygotowuje się do wykonania pionów ciepłej wody i podłączenia całego budynku do instalacji z PEC. Dlatego też z pomocą myślącego hydraulika instalacja wody ciepłej została zaprojektowana w taki sposób, aby można było ściągnąć piecyk ze ściany, odczepić i zaślepić rurki (będą za pralką), i bezinwazyjnie wpiąć się w przyszłą instalację ciepłej wody na korytarzu klatki schodowej.

Na tym filmiku możesz zobaczyć dlaczego terma została podłączona w taki, a nie inny sposób:


Zapisz się na listę (śledź blog) po prawej stronie,a będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami
Reklamy
 

Tagi: , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

 
%d blogerów lubi to: