RSS

Przedawnienie długu

25 Kwi
Przedawnienie długu

Czym jest przedawnienie

Możliwość uchylenia się od zaspokojenia roszczenia po upływie określonego prawem terminu

O przedawnieniu mówi Kodeks cywilny w artykułach 117-125. Różne sprawy przedawniają się w różnym terminie. Ważnym jest to, że samo przedawnienie nie dzieje się z automatu. Co to oznacza? Ano to, iż dłużnik musi wiedzieć, kiedy dana należność się przedawnia i wnieść do sądu zarzut przedawnienia. W prostszych słowach chodzi głównie o to, że windykacja jest skuteczna nawet po terminie przedawnienie, jeżeli niedoinformowany dłużnik nie zgłosi jej przedawnienia. Jak przyzna się do długu, czy zacznie spłacać dług, to okres przedawnienia liczony jest od nowa. Jeżeli jednak dłużnik, po okresie przedawnienia, dostaje od wierzyciela lub z firmy windykacyjnej wezwanie do zapłaty, czy też w odpowiedzi na pismo z sądu podniesie zarzut, iż dana należność przedawniła się i będzie to zgodne ze stanem faktycznym – wierzyciel lub firma windykacyjna nie dostanie NIC; a sąd odrzuci wniosek.

Terminy do przedawnienia

Ogólnie czas przedawnienia wynosi lat 10. Ale dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 3 lata.

Czyli roszczenia z tytułu czynszu najmu, alimentacyjne, dot. niewypłaconego wynagrodzenia, roszczenia z ubezpieczenia, z niespłaconego kredytu lub karty kredytowej oraz pożyczki – ich termin przedawnia się w ciągu 3 lat od dnia ich wymagalności.

Dla informacji, to przedawnienie za niezapłacone składki ZUS przedawnia się dopiero po 10 latach.

Przerwanie przedawnienia

Bieg przedawnienia zostaje przerwany:

  1. Przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia.
  2. Przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.
  3. Przez wszczęcie mediacji.

Punkt pierwszy wskazuje na wniesienie do sądu wniosku o wyegzekwowanie długu i jest to dość proste do zrozumienia, ale też i kosztowne – z reguły trzeba zapłacić 5% wartości wierzytelności.

Bardzo ważne są stwierdzenia kolejne. Wierzyciel, który chciałby przerwać bieg przedawnienia może doprowadzić do sytuacji, w której dłużnik przyzna się do tego, iż ma dług wobec wierzyciela. Jak tego dokonać? Najprostszym sposobem są dowody z miękkiej windykacji, o których pisałem w poprzednim artykule temu tematowi poświęconym. Zwracałem w nim uwagę na kolekcjonowanie potencjalnych dowodów, które mogą być wykorzystane w późniejszym terminie na korzyść wierzyciela.

Dokumentem przerywającym bieg przedawnienia może być potwierdzenie przez dłużnika salda, albo podpisanie oświadczenia o uznaniu długu. Nawet korespondencja mail’owa z dłużnikiem lub osobą go reprezentującą (np. w przypadku reprezentacji spółki) może stanowić dowód, o ile w niej rozmówca przyzna się do posiadania zaległości wobec wierzyciela. To wcale nie musi być stwierdzenie typu: „tak, mam wobec państwa niezapłacone faktury XYZ na kwotę 100 tys. zł„. To może być sam sens danej rozmowy, gdy np. dłużnik chce negocjować termin spłat lub rozbić je na mniejsze raty – to też jest uznaniem długu! Nawet zachowana korespondencja SMS może stanowić niezbity dowód na przyznanie się do długu.

Każde nowe uznanie długu przerywa cykl przedawnienia i … rozpoczyna go na nowo. Czyli wierzyciel musi zachować czujność, aby za kolejne 2-3 lata (zależnie od roszczenia) znowu zdobyć przyznanie się dłużnika do długu.

Oczywiście bezskuteczna egzekucja długu wyznacza kolejne 10 lat od jej zakończenia. W przypadku wyroku sądowego i późniejszej egzekucji termin jest 10-cio letni. Po tym czasie wierzyciel znowu może udać się do komornika i za „drobną” opłatą znowu go nasłać na dłużnika. Kto wie, może komornik znajdzie jakiś skrzętnie ukrywany majątek i np. dokonać licytacji nieruchomości?

Również sposobem na przerwanie biegu przedawnienia jest zawezwanie do próby ugodowej. Kosztuje jedynie 40 zł, czyli znacznie taniej, niż wniesienie pozwu. Niestety może nic z tego nie wyjść – jeżeli chodzi o spłacenie zadłużenia. Może to i dobrze, może i źle. Źle, gdy wierzyciel liczył, że się dogada jakoś z dłużnikiem. Dobrze, gdy wierzycielowi chodziło wyłącznie o zysk na czasie. Czym się to różni od procesu i egzekucji? Ceną! Ta metoda jest tańsza – 40 zł🙂

Co daje suche podpisanie oświadczenia przez dłużnika

Fakt – wierzyciel nie otrzymuje żadnych pieniędzy. Więc po co ma pilnować terminów przedawnień?

Uznanie długu przez dłużnika daje wierzycielowi … czas. To wszystko, albo aż tyle! Są różne sytuacje. Być może wierzyciel nie ma środków na windykację? Być może dłużnik w danej chwili nie ma środków na spłatę – więc jakakolwiek windykacja zakończyłaby się umorzeniem egzekucji. Ale jest nadzieja, że później – kiedyś tam – dłużnik stanie na nogi i zdobędzie majątek, z którego wierzyciel mógłby się zaspokoić. Firmy bankrutują i powstają nowe. Jeżeli jest to os. fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, to dług idzie za osobą, nie za działalnością. To samo tyczy się spółek cywilnych.

Gdyby wierzyciel zaniechał czynności przerywającej przedawnienie, to już nigdy nie mógłby liczyć na prawne odzyskanie swoich należności.

Chociaż jest 1 sposób i na to🙂 Opisałem go na samym początku, ale może powtórzę, bo warto. A więc …

Egzekucja przedawnionego długu

Możliwe? Ano, możliwe. Dług sam się nie przedawnia – dłużnik musi podnieść, że dana należność jest przedawniona – po terminie wymagalności (wspomniane 2 lub 3 lata). Gdy jednak wierzyciel poprosi sąd o wydanie wyroku bez obecności pozwanego – czyli wierzyciel liczy na to, że dłużnik nie odbierze korespondencji i nie będzie mógł wnieść zarzutu przedawnienia. Dlatego warto jednak jest odbierać korespondencję, choćby była najmniej przyjemna.

Co nie przerywa przedawnienia

Wysłanie wezwania do zapłaty absolutnie NIE przerywa biegu przedawnienia!!

Porada dla inwestora w nieruchomości

W zasadzie to nie porada, tylko pewne streszczenie tego, co do tej pory zostało napisane a propos windykacji wierzytelności. Jeżeli masz lokatora, który zalega z płatnościami, a opłaca się Tobie zabawa w „odtwarzanie” zadłużenia – to czemu nie? Być może najemca zmęczy się uciekaniem i zapłaci? Być może warto poczekać nawet kilka lat na zwrot pieniędzy. Ale to już sam powinieneś wyliczyć.

Jest jeszcze 1 być może: być może opłaci się Ci sprzedać dług firmie windykacyjnej za część wynagrodzenia i tym samym odzyskać choć trochę swojej wierzytelności?

Jeżeli uważasz, iż powyższy artykuł jest dobry, kliknij w link poniżej i polub stronę na FB, a otrzymasz dostęp do większej ilości wartościowych wpisów.

Zapisz się na listę (śledź blog) po prawej stronie oraz polub stronę na facebook’u, a będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułamiLubię TO - inwestowanie w nieruchomości
 

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

2 responses to “Przedawnienie długu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: